piątek, 24 lutego 2017

Akwarelowa tęcza :)

Tęcza

— A kto ciebie, śliczna tęczo,
Siedmiobarwny pasie,
Wymalował na tej chmurce
Jakby na atłasie?

— Słoneczko mnie malowało
Po deszczu, po burzy;
Pożyczyło sobie farby
Od tej polnej róży.

Pożyczyło sobie farby
Od kwiatów z ogroda;
Malowało tęczę na znak,
Że będzie pogoda!

A ja poproszona o bardzo dziewczęcą szkatułeczkę pomyślałam
o wielobarwnej pracy... Mam nadzieję, że gdzieś daleko w świecie
moja praca spodoba się jakiejś małej damie :)


Mam nadzieję, że praca wpisuje sie w wyzwanie 13@rts 
do którego zgłaszam swoją pracę :)




Biorę udział w wyzwaniu 13@rts 


Co mi w duszy gra :)

Nigdy nie rozpisywałam się specjalnie dlaczego i po co robię to co robię...
Poczułam się "wezwana" do tablicy czytając wyzwanie CraftArtu i pomyślałam: "dlaczego nie"...
Dlaczego nie opisać co tak naprawdę w duszy mi gra :)
Mój "bzik", "choroba" czy "decuholizm" - jakkolwiek to się nazwie ;) - zawdzięczma mojemu Kochanemu Mężowi :) to On w czeluściach netu znalazł kilka filmów instruktażowych... 
Znalazł, pokazał i... lawina ruszyła :) byłam oczarowana jak ze zwykłej rzeczy można stworzyć coś niepowtarzalnego, bajkowego, niezwykle kolorowego i takiego... swojego :) 
Poczułam, że chcę tak samo... Chcę ozdabiać, malować, kleić, dodawać, zmieniać...
Teraz po kilkudziesięciu miesiącach często za plecami w pracowni słyszę głos najmniejszej mojej
latorośli: MAMOOOOOO... dlaczego znów robisz "krzynkę"??
Robię bo... lubię, robię bo... niesamowicie mnie to odpręża, lubię mieć chwile tylko z decu, gdy myślę, jak zrobić żeby było pięknie :) 
TAK, zdecydowanie TAK to mi w duszy gra i mam nadzieję, że to widać :)
Szufladki to drugi bzik... zaszufladkowałam się i już, bo podobają mi sie niesamowicie, bo są inne niż herbaciarki, chusteczniki i proste pudełka... Czuje, że są moje :)

Zgłaszam swoje rękodzieło do wyzwania Co mi w duszy gra Craft-Art  :)








Zachęcam Was do opisania swojej "muzyki duszy" ;) na Craft Art


Zielono...

Chciałoby się zaśpiewać: "wiosna, wiosna ach to ty" ale niestety 
końcówka narazie brzmiałaby chyba "gdzieżeś ty" ;)
No cóż do wiosny jeszcze troszkę, a tymczasem u mnie szufladkowe odcienie
zieleni. Podobnie jak w naturze tak i u mnie zieleń ma różne odcienie i choć
osobiście wolę świeżutką pastelową miętkę to i ciemne zielenie
prezentują się świetnie :) 

Tym razem udało mi sie wpasować w temat ZIELONEGO wyzwania
Eko-Deco dlatego obie prace do niego zgłaszam :)





Prace zgłaszam do wyzwania Eko-Deco



środa, 22 lutego 2017

Cukiereczek ;)


Na dworze masakra... szaro, buro, wiatr szaleje... brrr...
a u mnie? u mnie cukierkowo :) może to przybliży ciut wiosnę 
i rozjaśni ciut te okropne dni.
Aż trudno uwierzyć, że za dwa-trzy miesiące będzie pełno słońca,
dni będą długie i ciepłe... ech... pociesza myśl, że te marzenia szybko się spełnią :)


Jak wiecie mój blog dopiero raczkuje, nie mam jeszcze wielu subskrubentów ale wierzę, że to
będzie się z czasem zmieniać, a tymczasem...

moje pierwsze wyzwanie w: Art - Piaskownica :)


ponadto ta moja praca bardziej kobieca już nie może być ;) zatem...
szkatułka dla prawdziwej Kobietki może zawalczyć w wyzwaniu Towarzystwa Dobrej Zabawy :)






wtorek, 21 lutego 2017

Szufladowe marzenia :)

Ciągle obiecuję, że to ostatnie, że przerwa na jakiś czas...
Niestety (a może -stety ;) ) nic na to nie poradzę, że temat szuflad wraca jak bumerang :)
Chyba przestanę z tym walczyć i nadal będę szukać i ozdabiać szufladki :) 
Jeśli znajdziecie jakiś ciekawy szufladkowy temat - napisz :) będę bardzo wdzięczna :)
marzą mi się duże szuflady, z drewna które posłużą jak wielkie tace... kiedyś będę miała takie
w każdym zakamarku domu :) marzenia są w końcu po to aby je spełniać :)





niedziela, 12 lutego 2017

Walentynki - lubicie czy nie?

Wiem, wiem... komercja, nie nasze święto, nie ma korzeni w naszej kulturze... Takie głosy malkontentów można słyszeć im bliżej 14 lutego... 
Też nie do końca akceptuję komercyjne podejście do tego dnia, bo hołduję przekonaniu, że jeśli się kocha to cały rok a nie od "wielkiego dzwonu". Ale nawet jeśli ja tak myślę, to nie mam nic przeciwko radości, całusom, uściskom i kolacjom przy świecach właśnie w Walentynki :)
Niech każdy cieszy się tym dniem na swój sposób, ukochanej osobie pokazuje swoją miłość, tak jak uzna to za stosowne :) a że w restauracjach jest tego dnia niesamowity tłok.... hmmm... no cóż ;)

Z myślą o jakiejś Walentynce powstała różowa szufladka :) a co ;)  też mnie poniosło ;)

Cieszcie się, kochajcie i bądźcie dla siebie "całym światem" :)




Szufladka bardzo bardzo Walentynkowa, zatem zgłaszam ją do wyzwania SZUFLADY :)