czwartek, 3 sierpnia 2017

Słonecznie...

Jaki tu spokój nananana.... dawno mnie nie było z nowościami ;) ale nie, nie...
nie próżnuję ;) po prostu wpadłam w wakacyjny tryb czyli wolniej, leniwiej, bardziej
z dziećmi no i wyjazdowo. Niestety nasz urlop w większości czasu pod znakiem deszczu 
i zimna, ale chyba najbardziej chodziło o psychiczny odpoczynek a ten muszę przyznać
udał się w stu procentach :) Nasze polskie morze jest pewne pod jednym względem: kapryśnie
i zimno, więc chyba nie za szybko zawitamy w tamte okolice...
Ze mnie to taka bardzo ciepłolubna osoba, dosłownie jak tlenu potrzebuję słońca
i endorfin. Przy brzydkiej pogodzie wpadam w złość, przygnębienie i ogólny "tumiwisizm"...
Łapie więc każdy promyk a moimi pracami przywołuje słońce ;) bardzo ciepła w kolorach, 
choć motyw dość orzeźwiający szufladka jako inspiracja na blogu Towarzystwa Dobrej Zabawy